Kot

Kolejna noc, dochodzi dwunasta, za oknem kot, tam lampa wygasa.

Wstrzymuję oddech, wszystko inaczej wygląda, nowy początek.

Myśli wracają do złych momentów bycia, które w mym życiu wyszły z użycia, a oczy szeroko mam teraz otwarte,  z serca złe czyny już dawno wyparte.

I choć pamięć wciąż ciśnie złośliwym bólem, nie wyrzeknę się teraz, ja wciąż to czuję.

Mówiłam sobie, że nie ulegnę i prędzej ku śmierci cała poblednę, niżeli znów on serce me weźmie.

Mówili bym sobie go darowała, wspomnienia jak papier ze złością porwała.

Czy to było słuszne, że nie posłuchalam? 

Czytaj dalej
Oznaczone w:
Oceń ten wpis:
317 odsłon

OJCZYZNA

To niczyj prywatny folwark
nie pole do orania i nie amfiteatr
też nie dziecięca piaskownica
 
Narodowe społeczeństwo to nie niewolnicy
także nie teatralne marionetki ni kukiełki
również nie nierozumne małe dzieci
 
Przywództwo winno być odpowiedzialne
za jej honor i godność Ojczystą
za narodowość i życiodajny rozwój
 
Bez względu na osobowość
każdy jest bezcennym jej członem
który ma prawo do bezpiecznej egzystencji
 
Opamiętanie byłoby usilnie wskazane
nim zginie z map ziemskiego globu
czas historycznego rozliczenia nastaje
 
Ojczyzna to dom każdego z nas
w którym mamy prawo do spokojnego życia
które jest niepowtarzalnym darem Niebios
 
Dlatego...
 
Nie należy jej niszczyć i dzielić,
potrzeba opamiętania, troski i jedności
Żeby Polska była Polska”
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Napisany dnia 18 października 2014 roku, godzina 21:35
Czytaj dalej
Oznaczone w:
Oceń ten wpis:
654 odsłon

KIEDYŚ

Na lazurowym niebie...
zajaśnieje złociste słońce
tylko dla mnie
 
Wtedy dopiero
majestatycznego spokoju
szatę przyodzieję...
 
Pójdę przed siebie
aleją prastarych dębów
...życiu pokłon oddając
 
Na polanie nadziei
miłości melodią
serce moje roztańczę...
 
W ducha radości
ukojenia bólu doznam
by móc iść dalej...
 
Z uśmiechem na ustach
...dogonię szczęście
zatrzymam je na zawsze
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Napisany dnia 20 lipca 2014 roku, godzina 19:25
Czytaj dalej
Oznaczone w:
Oceń ten wpis:
718 odsłon

Prowincjonalna ulica

 

 

Nie przychodź miła na moją ulicę.

Dawno jej nie ma , chociaż stoją domy.

Sam nie poznaję naszej kamienicy

i nawet zapach wywietrzał znajomy.

 

Odeszli ludzie, co w tym miejscu dziwnym

skrywali życia swego tajemnice.

Tylko ja jeszcze (ostatni naiwny),

zniszczone kostki w starym bruku liczę.

 

Pamiętam tamtą cukiernię pod szóstym

w której najlepsze lody sprzedawali.

Dziś czernią straszy kwadrat okna pusty.

Nie czuć zapachu świeżutkich rogali.

 

W ciemnych, zamkniętych głucho oficynach

nie ma już krawca i piekarza Bronka.

Nie dzwoni tramwaj na wytartych szynach,

tylko w oddali świeci się „Biedronka”

 

Z dziurawych rynien ciurkiem woda leci

i spływa z szumem po krzywym chodniku

jak dawniej, gdyśmy jako małe dzieci

biegali w deszczu, wśród śmiechów i krzyku.

 

Jest jeszcze jeden znak, że przyszło nowe

co dziwnie nie gra z tutejszym układem.

Na brudnym murze, jeśli wzniesiesz głowę

zobaczysz banner z hasłem „Damy radę”.

 

 

 

 

Czytaj dalej
Oznaczone w:
Oceń ten wpis:
616 odsłon

Stojąc przy zapomnianym grobie

 

 

Zapalę ci światełko przy zszarzałym pomniku,

z rzędem liter co dawno nie czytał żaden człowiek.

Niech ci świeci tej nocy pośród innych płomyków

i w odległe zaświaty prostą drogę podpowie.

 

Nikły, drgający promyk, przy małym kopcu ziemi

zasypanym brunatnym, pojesiennym listowiem,

niech ci jeden dzień mroku w ciepłą jasność odmieni.

Niech ci to jedno słowo, że cię pamiętam powie.

 

Przyklękam, patrzę w ogień, czuję ciepło na dłoni,

a mrok listopadowy plącze myśli dalekie.

Każda do ciebie biegnie i każda ciebie goni.

Duszę co kiedyś dla mnie była żywym człowiekiem.

 

W odległych galaktykach niebo czeka ukryte,

pełne cudów drzemiących za delikatną mgiełką.

A ja stoję i liczę dni i lata przeżyte.

Myślę. Kiedyś ktoś dla mnie też zapali światełko.

 

 

 

Czytaj dalej
Oznaczone w:
Oceń ten wpis:
517 odsłon